 |
Nudne lekcje czy połączony z nauką przyjemnie spędzony czas?
Minister edukacji apeluje: Uczniu, spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu! Jak powszechnie wiadomo, dzieci coraz więcej czasu spędzają w szkołach studiując podręczniki i słuchając wywodów – nie zawsze dla nich zrozumiałych. Z założenia szkoła powinna dbać o wszechstronny rozwój ucznia. Powinna więc nie tylko dbać o jego rozwój intelektualny, ale także o jego rozwój kulturalny i fizyczny. Niestety jest to, w bardzo wielu przypadkach, jedynie martwy zapis na papierze. Dlaczego? Bo szkoły coraz rzadziej dbają o wszechstronny rozwój swoich podopiecznych. Nauczyciele bardzo rzadko starają się wyjść poza wiadomości, jakie zawierają podręczniki. Nie starają się także by dana lekcja była naprawdę atrakcyjna dla ucznia. O wiele lepsze efekty w nauce trudnej historii przyniosłaby wycieczka do muzeum lub galerii albo zaproszenie na zajęcia sławnego historyka, niż ta sama lekcja polegająca na wygłoszeniu kolejnego nudnego wykładu szkolnego. Dużo więcej dobrego przyniosłaby dzieciom wycieczka do parku w celu liczenia kasztanów czy jabłek w sadzie, niż ta sama lekcja matematyki, która polega na zapisaniu wzorów, zapoznaniu się z wiedzą, jaką oferują podręczniki do matematyki i odrobieniu popularnej pracy domowej. Minister edukacji radzi zatem, by dzieci więcej czasu spędzały na świeżym powietrzu, kiedy już wrócą ze szkoły. Jest to jednak jedynie pobożne życzenie Pana Ministra. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – dzieci mają tak dużo do nauki lub tak wiele czasu spędzają w szkole, że nie mają już ani ochoty ani czasu na to by spędzić czas wolny na świeżym powietrzu. Tak więc, kolejna cenna rada MEN pozostaje i pozostanie jeszcze długo, bez echa.
|
0 |
0 |
Brak postów
|